Mam na imię Aleksandra, od zawsze w pewien sposób byłam związana ze sportem. Od 5 roku życia jeżdżę na nartach, mniej więcej tak samo długo żegluję oraz od dwóch lat trenuję bieganie. Oprócz sportu ważne miejsce w moim życiu zajmują książki, prace ręczne, rysowanie czy nauka języków. Jednym z moich marzeń są studia za granicą.
Łucznictwo jest ważną częścią mojego życia od listopada 2020, w tym samym czasie zaczęłam również moją przygodę z bieganiem. Był to czas trwania pandemii i właśnie wtedy jak jeszcze nigdy poczułam, że czegoś mi brakuje, jakiegoś nowego zajęcia, które pozwoli mi zwiększyć moją siłę fizyczną. Gdy zaczęłam chodzić na treningi w pewien sposób się otworzyłam. Poznanie nowych ludzi, wyjazdy na zawody czy po prostu samo łucznictwo dodały mi pewności siebie i zahartowały w radzeniu sobie z przeciwnościami.
Jestem osobą dość ambitną i po prostu kocham wyzwania, a łucznictwo jako sport ciągle je przede mną stawia. Pod postacią rekordów życiowych czy drużyny. Ciągły niedosyt mobilizuje mnie do dalszego działania. Ten rok natomiast wydaje się być najbardziej ekscytujący z całego mojego stażu. Run Archery, w które mam zamiar się wdrożyć jest wręcz dyscypliną moich marzeń, tym bardziej jak mogę trenować w towarzystwie ludzi którzy są dla mnie wzorem. Zdaje sobie sprawę, że ten rok będzie bardzo intensywny, ale wierzę, że praca przyniesie efekty i wydarzenia takie jak Olimpiada Młodzieży czy Puchar Europy w Run Archery są w moim zasięgu. Nie osiadam na laurach i trenuję by słowa nie pozostały tylko słowami.