Scroll to top

12.10.2022

Łukasz Łuniewski, na co dzień mieszkaniec Rościszowa (gmina Pieszyce) i zawodnik UKS Luks, ma za sobą świetny debiut w Pucharze Europy run-archery! Zostając pierwszym polskim zawodnikiem na najważniejszej imprezie na świecie w tej dyscyplinie łucznictwa, Łukasz zaciekle walczył o miejsca w ścisłej czołówce!

Łukasz Łuniewski pokazał klasę w sprincie

32-letni zawodnik UKS Luks na początku roku postanowił spróbować swoich sił w łuczniczym biathlonie. Nieco ponad rok od pierwszego kontaktu z łukiem i po kilkumiesięcznym przygotowaniu biegowym Łukasz zaskakująco wskoczył do światowej czołówki.

Zawody Pucharu Europy run-archery są najważniejszymi zawodami na świecie w tej odmianie łucznictwa. Dla pojedynczego zawodnika weekend składa się z rywalizacji w sprincie i biegu głównym. Krótsza z rywalizacji to trzy etapy walki na dystansie 3×400 metrów: kwalifikacje, półfinały i finały. Po przebiegnięciu okrążenia stadionu zawodnik ma do zestrzelenia z osiemnastu metrów cztery tarcze o średnicy 16 centymetrów. Najpierw z pozycji stojącej, a po drugim okrążeniu z klęku. By tego dokonać może wykorzystać sześć strzał. Każda nie zamknięta tarcza oznacza konieczność biegania karnej rundy o długości 60 metrów.

Bieg kwalifikacyjny decyduje jedynie o rozstawieniu do półfinałów oraz biegu głównego, więc można jeszcze pozwolić sobie na błędy. Dla Łukasza był to pierwszy w życiu oficjalny start międzynarodowy i na strzelnicy w Nowym Mieście nad Metują emocje wzięły górę, co przełożyło się na dwie dobierane strzały w stójce i dwie karne rundy w klęku. Świetna forma biegowa pozwoliła jednak wywalczyć dwunaste miejsce, co dawało rozstawienie z czwartego z dziesięciu koszyków.

Taktyczny półfinał, bieg życia w finale

W półfinale Łukasz trafił na jednego z najlepszych run-archerystów świata, świetnie biegającego i niezwykle szybko strzelającego Marco Kreische. Reszta stawki pierwotnie wydawała się zbliżona do formy Łukasza. Mając pewność, że do finału awansuje dwóch najlepszych zawodników z każdego z trzech biegów oraz czterech szczęśliwych przegranych z najlepszymi czasami, Łukasz postanowił skoncentrować się na drugiej pozycji, by oszczędzać siły. Taktyka ta okazała się niezwykle skuteczna. Na strzelnicę po pierwszym strzelaniu Łukasz wbiegł jako drugi i po jednej dobieranej strzale wybiegł z niej jako trzeci, dziesięć metrów za drugim. Skrócił dystans już na pierwszych 70 metrach i trzymał się za plecami najgroźniejszego rywala, ponieważ reszta stawki została już w tyle. W drugim strzelaniu Łukasz musiał dobierać dwie strzały, ale główny konkurent popełnił jeszcze więcej błędów i na ostatnią pętlę zawodnik UKS Luks wybiegł z przewagą ponad stu metrów. Pozwoliło to w spokojnym tempie dotrzeć do mety i wywalczyć drugie miejsce premiowane awansem do wielkiego finału.

W ostatecznej rywalizacji nie było już mowy o odpuszczaniu. Po pierwszym okrążeniu i bezbłędnym strzelaniu Łukasz był szósty. W drugim strzelaniu Łukasz popełnił tylko jeden błąd i utrzymywał szóste miejsce. Po świetnej ostatniej pętli i finiszu wywalczył piąte miejsce do klasyfikacji weekendu. Zgodnie z regulaminem w pojedynczym biegu osobno klasyfikowani byli seniorzy i zawodnicy kategorii U21, co oznaczało, że Łukasz został czwartym sprinterem Pucharu Europy run-archery 2022!

– Sobota podczas Pucharu Europy run-archery okazała się niezwykle wymagająca. Muszę przyznać, że w kwalifikacjach na strzelnicy zjadły mnie nerwy i popełniałem sporo błędów. Wiedziałem jednak, że nie jest to wyznacznik końcowego wyniku, a forma biegowa dawała ogromne nadzieje na resztę dnia. W półfinale cel był jeden. Wywalczyć drugie miejsce. Marco jest niezwykle doświadczonym zawodnikiem i walka z nim już w półfinale mijała się z celem. Cieszę się, że zaoszczędziłem trochę sił, które przydały się w finale. Często słyszy się, że ktoś dał z siebie wszystko i powoli stało się to wyświechtanym sloganem. Ja wiem jednak, że faktycznie zrobiłem wszystko, co mogłem! Finał był celem i w nim nie miałem nic do stracenia. Brak kalkulacji sprawił, że na strzelnicy czułem się naprawdę świetnie, a i na bieżni zaliczyłem bieg życia. Świetny finisz zapamiętam na bardzo długo – mówił Łukasz.

Łukasz Łuniewski zaskoczył w biegu głównym

Niedzielna część batalii była dla Łukasza rywalizacją w biegu przełajowym na dystansie 4x1km. Po każdej rundzie, podobnie jak w sprincie, do zestrzelenia były cztery cele, ale tutaj każde pudło oznaczało karną rundę, która wynosiła 150 metrów. Zawodnicy strzelali kolejno w stójce, klęku i stójce.

Po kwalifikacjach Łukasz trafił do drugiej grupy i mógł wywrzeć presję na faworytach, którzy ruszali trzy minuty za nim. Mimo odczuwalnego zmęczenia po sobocie, zaliczył kolejny świetny bieg. Na strzelnicy zanotował kolejno dwa, jedno i jedno pudło, co oznaczało 600 metrów dodatkowego biegu. Mimo to ponownie wywalczył punkty za piąte miejsce do klasyfikacji weekendu oraz czwarte w stawce seniorów! W debiucie na międzynarodowej arenie dwukrotnie znalazł się tuż za podium! W klasyfikacji generalnej Pucharu Europy run-archery Łukasz Łuniewski został sklasyfikowany na szóstym miejscu, sześć punktów za piątym i 30 punktów za podium!

– Niedziela pokazała jak ważne jest perfekcyjne połączenie formy biegowej i strzeleckiej. Cztery pudła w porównaniu do rywali nie były złym wynikiem. Również nogi mimo zmęczenia niosły i pozwoliły zaliczyć mocny finisz, co dało kolejne czwarte miejsce! – podsumował niedzielę Łukasz.

Podsumowanie

– Weekend spędzony w Nowym Mieście nad Metują z pewnością był weekendem mojego życia. Zapisałem się na kartach polskiego łucznictwa jako pierwszy biało-czerwony run-archerysta! Przygotowania do tego występu nie należały do najłatwiejszych, ale na żadnym etapie nie poddałem się i twardo dążyłem do wyznaczonego celu. W kwietniu założyłem, że będę walczył o czołową piątkę w każdym biegu i tak też się stało! Sam weekend również nie należał do najłatwiejszych. Pojechałem bez żadnego wsparcia, co na początku wprowadzało pewną nerwowość. Na szczęście ludzie związani z run-archery są jedną wielką rodziną i szybko przygarnęli mnie pod swoje skrzydła. Bardzo mocno dziękuję tym, którzy wierzyli we mnie i nie skreślili na starcie tego projektu. Niezwykle cenna była każda wiadomość, która motywowała mnie do walki! Podziękowania z pewnością należą się francuskiej ekipie, która była na miejscu i która bardzo mi pomogła. Szczególne należą się Appoline Racape, która przez trzy dni była moim swoistym aniołem stróżem 😉 Cieszę się, że udało się domknąć ten projekt i zakończyć go świetnymi wynikami. Po krótkim odpoczynku przyjdzie czas na wyciągnięcie szczegółowych wniosków, bo cel za rok może być tylko jeden: zwycięstwo! – podsumował weekend Łukasz Łuniewski.

– Łukasz pomimo krótkiego stażu treningowego w łucznictwie szybko nauczył się podstaw techniki. Wykazuje bardzo wysokie zaangażowanie i wysoki profesjonalizm. Jako sportowiec, były kolarz i lekkoatleta poszukiwał możliwości połączenia nowego i starego hobby. Na początku letniego sezonu podczas przeglądania kalendarza zawodów na ten rok znalazł możliwość połączenia rosnącej precyzji w łucznictwie i swojej wydolności podczas Pucharu Europy w łuczniczym biathlonie. Zadebiutował na tej imprezie jako pierwszy reprezentant Polski w historii tej dyscypliny. Osiągnął bardzo wysoką lokatę zaskakując przy tym konkurencję i organizatorów. Przygotowując się jedynie kilka miesięcy, mierząc się z wieloma przeszkodami w trakcie przygotowań, otarł się o podium zawodów międzynarodowych. Myślę, że jego przyszłe plany sportowe będą stale związane z run-archery i jeszcze nie raz powalczy o medal na Pucharze Europy – dodał prezes i trener UKS Luks: Kasper Helbin.

Sezon 2022 dobiega końca, ale 2023 zapowiada się na niezwykle obfity w zawody, które bardzo pozytywnie wpływają na nasz rozwój. Jeśli chcecie, również i Wy możecie dołożyć cegiełkę do naszych sukcesów! Wystarczy, że wesprzecie nas za pośrednictwem specjalnie utworzonej zrzutki: https://zrzutka.pl/z/uksluks2022

Wszystkie informacje dotyczące klubu można znaleźć na facebookowym profilu: https://www.facebook.com/uksluks.

Dodatkowe materiały pojawiają się na Instagramie: https://www.instagram.com/uks_luks/. Zapraszamy również na stronę internetową: uksluks.pl